Description
To wygląda jak mały gadżet z TikToka, ale przy obecnych upałach zaczyna mieć naprawdę sporo sensu.
To Shark ChillPill — osobisty system chłodzenia 3 w 1 od marki Shark, znanej głównie z odkurzaczy, wentylatorów i sprzętów domowych SharkNinja.
W pudełku dostajemy niewielkie urządzenie, trzy wymienne końcówki i mały woreczek. Na stronie producent pokazuje też klipsy, uchwyty i akcesoria do mocowania na pasku, wózku czy rowerze, ale one są sprzedawane osobno.
Pierwszy tryb to klasyczny wiatraczek z regulacją mocy. Nie zastąpi klimatyzacji, ale przy twarzy albo przy biurku daje przyjemny nawiew.
Drugi tryb to mgiełka wodna. Wlewamy wodę do małego zbiorniczka i dostajemy delikatne odświeżenie, szczególnie przyjemne na dworze albo w nagrzanym aucie.
Najciekawsza jest jednak trzecia końcówka — płytka chłodząca InstaChill. Przykładamy ją do szyi, karku albo skroni i od razu czuć chłód. Producent mówi nawet o obniżeniu temperatury skóry do 9 stopni.
Cena w Polsce to około 560 zł, a wersja z etui kosztuje około 660 zł. Jak na mały gadżet do walki z upałem — bardzo dużo.
Czy działa? Tak. Czy jest fajny? Bardzo. Czy jest tani? Absolutnie nie.
To taki wakacyjny gadżet premium: trochę fanaberia, trochę ratunek, gdy temperatura robi się naprawdę nieznośna.